Grunt to bunt!

Temat: Parodia instrukcji obsługi pompki rowerowej
Tak jak w temacie.... kto jest w stanie i ma takie zdolności żeby napisać coś takiego to niech próbuje ;D koledze żarcik chce zrobić ale tymczasowo nie mam pomysłu... podstawicie coś

licze na wasza pomysłowość xD może być też coś w stylu zasad użytkowania ;D

Źródło: topranking.pl/892/parodia,instrukcji,obslugi,pompki,rowerowej.php



Temat: Kompresory samochodowe na 12V


Pete <escape2mu@hotmail.comnapisał(a):

| Użytkownik "(A)rturo "
| Czy taki nowy np. ten:
| http://www.allegro.pl/show_item.php?item=57034373 -
| bedzie lepszy?

| "wąż powietżny" - LOL!

| Miałem coś takiego.  Opony rowerowe pompował w miarę szybko, ale
| samochodowe
| to faktycznie powoli, ale nie aż tak wolno jak w Twoim przypadku.  Poza
| tym,
| chyba w instrukcji sugerują żeby po 10 minutach pompowania zrobić mu
| przerwę, by się za bardzo nie zgrzał.  Do okresowego dopompowywania opon
| może być.  Do pompowania od zera - kiepsko.

| Pozdr.
tzn. mi chodzi aby w przypadku kapcia [abym nigdy nie zlapal - odpukac]
moglbym napompowac dojazdowke.
Czy kupowac new kompresor czy sprej:
Tylko chyba tego spreju bedzie malo jak na dojazdowke - jak tam wchodzi te
4.2
atmosfery...

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/


Za 12zl zwykla pompke nozna :/


Źródło: topranking.pl/1614/kompresory,samochodowe,na,12v.php


Temat: Jaki kompresor?


Chcę sobie kupić elektryczny kompresor do pompowania kół.

Poza samochodem chcę nim też pompować rower, a więc musi bez trudu
dopompować koła do około 4-5atm.
Cena nie jest wysoka (w sklepie taką pompkę widziałem za 60zł), tylko
żeby to się nie rozleciało przy drugim pompowaniu.

Co o tym sądzicie?
Może lepiej jakiś inny?


Kupiłem kiedyś identyczny w Realu, były po 19,99zł. Generalnie jest to
badziew, wskazania manometru są w zasadzie dowolne i u mnie skończyło się
sprawdzaniem ręką czy opona jest wystarczająco twarda. Maszynka szybko się
nagrzewa i spada jej wydajność (piszą o tym w instrukcji nawet), pompowanie
drugiego koła trwało o wiele dłużej niż pierwszego. Oczywiście cały czas
piszę o pompowaniu opon rowerowych, nie wyobrażam sobie stosowania tego
szajsu do "pompowania samochodu" właśnie z powodu beznadziejnej wydajności.
Przy czterech kołach trwało by to pewnie z 30min jak nie lepiej.
Kompresorek służył mi dzielnie kilka miesięcy, pewnego razu przy próbie
użycia wydał z siebie dźwięk mielonego plastiku i przestał dawać powietrze.
Po rozkręceniu okazało się że praktycznie cały (oprócz silnika i tłoczka)
mechanizm jest wykonany z plastiku (nawet korbowód). Na tym skończyła się
moja przygoda z tanim kompresorkiem, teraz mam pompkę nożną (była droższa
niż kompresor) i jestem zadowolony. Aha... no i został mi fajny silniczek z
tej maszynki oraz kawałek kabla z wtyczką, może jeszcze coś z tego zrobię
;-)


Źródło: topranking.pl/1624/jaki,kompresor.php


Temat: Gdzie dzis wymiana opon?


| Da się. Ręczną pompką do roweru :-) Wysiłek podobny do zdejmowania i
| zakładania opony łyżkami :-)

| Nie da sie. I nie chodzi o wysilek ale o cisnienie.
| Zreszta spytaj wulkanizatora.

W rowerze jest wyższe ciśnienie niż w samochodzie. Samochody osobowe mają
około 2 barów. W rowerze daję zawsze około 3 bary. W rowerach szosowych
daje
się nawet jeszcze więcej.


Instrukcja montażu opony samochodowej dla kompletnych idiotów.
1. Wciśnij oponę na felgę używając jakiejkolwiek łyżki. Najlepsza jest
samochodowa, ale może być też do butów. W ostateczności użyj stołowej.
Łyżeczki do herbaty nie nadają się.
2. Nasmarkaj na krawędzie opony, aby potem przykleiły się do krawędzi felgi
3. Pierdnij w zaworek, tylko mocno aby rozepchać oponę i aby krawędzie opony
przykleiły się do felgi.
4. Dopompuj do wymaganego ciśnienia pompką rowerową.


Źródło: topranking.pl/1761/gdzie,dzis,wymiana,opon.php


Temat: Gdzie dzis wymiana opon?


| | | Da się. Ręczną pompką do roweru :-) Wysiłek podobny do zdejmowania i
| zakładania opony łyżkami :-)

| Nie da sie. I nie chodzi o wysilek ale o cisnienie.
| Zreszta spytaj wulkanizatora.

| W rowerze jest wyższe ciśnienie niż w samochodzie. Samochody osobowe mają
| około 2 barów. W rowerze daję zawsze około 3 bary. W rowerach szosowych
daje
| się nawet jeszcze więcej.

Instrukcja montażu opony samochodowej dla kompletnych idiotów.
1. Wciśnij oponę na felgę używając jakiejkolwiek łyżki. Najlepsza jest
samochodowa, ale może być też do butów. W ostateczności użyj stołowej.
Łyżeczki do herbaty nie nadają się.
2. Nasmarkaj na krawędzie opony, aby potem przykleiły się do krawędzi
felgi
3. Pierdnij w zaworek, tylko mocno aby rozepchać oponę i aby krawędzie
opony
przykleiły się do felgi.
4. Dopompuj do wymaganego ciśnienia pompką rowerową.


Sam tą "instrukcję" pierw wypróbuj.

MK


Źródło: topranking.pl/1761/gdzie,dzis,wymiana,opon.php


Temat: Usunac z powietrza jak najwiecej CO2
Dnia 21 lip 2005  "Qbab" <barb@poczta.onet.plwystukał co
następuje


ale woda może mu przeszkadzać a twoja metoda ją wprowadzi, za to


Niedoczytałem, skupiłem się na usunięciu CO2, ale jeżeli to jest
detektor IR to wilgoć będzie przeszkadzać.

Pszemol jak bys połączył obie tzn pierwsza płuczka z jak to
nazwałeś kalkwaser (wodą wapienną z podręcznika chemii) a potem
przez kolumienkę z Ca(OH)2 to by było w miarę skuteczne.


Proponuję rozwiazanie podane w poście poniżej

PS
nie lepiej kupić takie naboje jak do syfony tylko z azotem -
powinny być w rowerowych czytałem w sieci że są teraz modne do
pompek rowerowych


To tak naprawdę nie jest takie łatwe.
Trzeba pamiętać o przepływie gazu kalibracyjnego.W przypadku kalibracji
"zero point" nie bedzie to miało znaczenia, ale w drugim punkcie
kalibracji, gdzie podaje się gaz o znanym stezeniu CO2, będzie to miało
znaczenie. Mnie w instrukcji detektora CO2(IR) pisze, że do tego celu
stosuje się odpowiednie adaptory. Nie mam ich, ale przypuszczam, że
odpowiednio ustalają przepływ gazu podawanego na detektor.


Źródło: topranking.pl/1818/usunac,z,powietrza,jak,najwiecej,co2.php


Temat: LAKTATOR - jaki polecacie?
Witam mamusie i przyszłe mamusie.

Żona trzy dni po wyjściu ze szpitala po porodzie musiała do niego powrócić.
Dwa razy dziennie przez dwa tygodnie (drugi i trzeci tydzień życia naszego
synka) przewoziłem pokarm żony do domu. Nie znałem się zupełnie
na "laktotarach" i kupiłem jakiś z pomką w kształcie "pompki rowerowej" (cena
około 50 zł). Nie mogąc patrzeć na "walkę" żony w tym samym dniu kupiłem
zestaw Avent (159 zł) z torebkami. Sprawdził się znakomicie. Musiałem jescze
dokupić dodatkowe woreczki, zatrzaski do woreczków i podstawki pod woreczki).
Pokarm wpada bezpośrednio do woreczka, można go następnie przetrasportować,
zamrozić, a następnie podgrzać i podać dziecku. Żadnego przelewania !!!. Wg
instrukcji laktator należy przemywać ciepłą wodą a butelki sterylizować.
Woreczki są jednorazowe i ten problem odpada. Sterylizator na parę wodną
kosztuje 275 zł a taki wkładany do mikrofalówki 99zł. Buteleczki wygodniej się
transportuje, woreczki są delikatne - ja do transportu woreczków używałem
małej lodóweczki na puszki z piwem. Nie jest prawdą że laktator Avent jest
słaby - na początku się przeraziłem bo żona też tak stwierdziła. Nie poddawała
się, próbowała przez kilka pierwszych prób trwających nawet kilkanaście minut
efekt był mizerny ale na drugi dzien już wszystko było OK. Trzeba próbować i
się przyzwyczaić. Jednak największą zaletą Avent'u jest możliwość jego obsługi
jedną ręką i duża delikatność (oczywiście w porównianiu z tym z "pomką
rowerową" - tu trzeba używać obydwu ramion i wszystkich mięśni).

Przepraszam, że wdarłem się na kobiece forum ale takiej informacji strasznie
potrzebowałem i nigdzie jej nie znalazłem.

pozdrawiam mamusie

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,8466072,8466072,LAKTATOR_jaki_polecacie_.html


Temat: Potrzeba przesiadki na elektryczny
Rowerek rzeczywiście wygląda na fajny. Zwykle tak jest, że nie
kończy się na samym kupnie. Trzeba trochę go dostosować do własnych
potrzeb, przyzwyczajeń. Mimo, że używam rowerka trochę innej klasy
niż Wasze postaram się dla Ciebie mark785 i dla 1946żeglarza1946
opisać "moją historię".
Rowerek Saxonette Companion z silnikczkiem Sachs kupiłem na Allegro.
Pojechałem go odebrać osobiście do Torunia. Na miejscu przejechałem
się i oceniłem, że sprzedający prowadzi coś w rodzaju mini
warsztaciku, który w razie czego pomoże w potrzebie. Rowerek
kosztował 1500 zł. Był w pełni sprawny. Otrzymałem podstawowe
narzędzia i instrukcję po holendersku.
Trochę jednak w nim zmieniłem:
1. Holenderskie nowe siodełko kupiłem na Allegro
img52.imageshack.us/img52/1654/20100130180645.jpg
2. Dokupiłem małą pompkę awaryjną. Normalnie wymagane ciśnienie w
oponach jest tak duże, że pompuję z mini sprężarki.
3. Pojemnik na bidon - używam tylko w lecie i na dłuższe wyprawy
4. Skompletowałem podstawowe narzędzia naprawcze. Wożę je w osobnej
torebce
5. Kupiłem na zapas świecę zapłonową. Nie było to proste. Znalazłem
odpowiednią w www.motobot.pl/start.html
6. Kupiłem sakwy holenderskie New Look
www.rowerystylowe.pl/look-superior-maxi-p-1126.html
7. Kupiłem holenderski bagażnik na przód
www.rowerystylowe.pl/bagaznik-przedni-typu-pick-p-2136.html
8. Kupiłem uchwyt na kierownicę do gps Garmin
9. Na Allegro dokupiłem batery expander - dodatkowe zasilanie do gps
+ kilka akumulatorków
10. Od sprzedawcy roweru dokupiłem nóżkę centralną (była boczna)
11. Wymieniłem lusterko wsteczne (moim zdaniem niezbędne dla
bezpiecznego poruszania się w dużym ruchu)
12. Kupiłem dobry olej syntetyczny do benzynki
13. W związku z założeniem przedniego bagażnika zmieniłem położenie
lampy przedniej. Bagażnik miał na nią przewidziane miejsce.
14. Zaadaptowałem lampkę diodową i założyłem ją na tylny błotnik
15. Końcówkę błotnika pomalowałem na biało i zaślepiłem otwoty po
holenderskiej rejestracji
16. założyłem diodową lampkę pod sztycą
17. Na przednim bagażniku zamontowałem wydajną lampkę diodową (białe
światło)
18. Zmieniłem licznik elektroniczny i inaczej go umieściłem (tak aby
nie koidował z gps)
19. Zmieniłem sztycę podsiodłową
20. Wymieniłem olej w przekładni (choć instrukcja tego nie wymaga)
Wszystko to zmieniałem na przestrzeni jakiś 2 lat. Przejechałem
maszynką kilka tysięcy kilometrów. Jeżdziłem z pełnym wyposażeniem
sakwowo-namiotowym, z dużym obciążeniem. Rower dzielnie sobie radził
w pachach Puszczy Noteckiej, błotnistych bocznych drogach pod
Kołobrzegiem, na leśnych drogach Borów Tucholskich, w dużym ruchu
wielu miast itp. Ciekawe, że bardzo dobrze prowadzi się w trudnym
terenie. Nawet nadaje się jako holownik dla innego roweru. Tym
sposobem przejechaliśmy z kolegą całą słynną ścieżkę rowerową
Złocieniec - Połaczyn Zdrój (kolega trochę się już zmęczył a do
miejsca noclegu jeszcze było trochę). Ile to polskich dróg i
bezdroży zjeździliśmy!... Silnik jest nie do zdarcia. Uruchamiam go
zawsze gdy jest ciężej - pod górkę, wiatr, pach, błoto itp.
Ale się rozpisałem - pozdrówka!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,372,104546484,104546484,Potrzeba_przesiadki_na_elektryczny.html